Ekologia | Samorząd | Administracja | Prawo | Finanse
Wielkość czcionki: a A

20.08.2010Niekończący się temat śmieci

Jedni segregują inny w ogóle. Inni segregowali, ale przestali bo nie warto. Dodatkowo niedopracowany system, złe prawo, brak konsekwencji – nic nowego. A góra odpadów rośnie sobie proporcjonalnie do naszych potrzeb konsumpcyjnych, które rosną sobie w coraz to szybszym tempie.

Udajemy, że chronimy środowisko, jednak tylko nieliczni podejmują szczerą inicjatywę z przekonaniem że czemuś to służy – dobre i to – od kogoś trzeba zacząć! 

Co z konsekwencjami niesegregacji?
Czy ktoś z nas się zastanawia co się dzieje tonami śmieci? Jak to rzeczywiście wygląda?  
Zdaniem ekspertów dane te są alarmujące. W naszym kraju nie tylko sukcesywnie powiększa się bomba ekologiczna, ale i występuje porażające marnotrawstwo energii i surowców wtórnych zawartych w odpadach.  

Nieciekawa rzeczywistość
Kary sięgające ponad 200 tyś. euro dziennie to koszt jaki Polska będzie musiała zapłacić za niedostosowanie się do regulacji prawnych dotyczących ograniczenia ilości odpadów składowanych.
Polska znajduje się obecnie na szarym końcu wśród wszystkich krajów Unii Europejskiej pod względem gospodarki odpadami komunalnymi. Składujemy nie tylko najwięcej śmieci na wysypiskach, ale dodatkowo możemy się pochwalić najniższym poziomem odzyskanej z nich energii.  

Zgodnie ze statystykami przeciętny Polak wytwarza w ciągu roku 300-500 kg śmieci, co w skali kraju daje łącznie ok. 10-11 mln ton. Zdecydowana większość odpadów trafia po prostu na wysypiska ( są to tylko dane statystyczne które nie uwzględniają  dzikich wysypisk czy odpadów porzucanych np. w lesie).  

Nasz system selektywnej zbiórki kuleje. Dlaczego? Powodów jest wiele.  Po pierwsze segregacja i recykling to mało opłacalny biznes, Po drugie biurokracja. A po kolejne panuje ogólny brak świadomości wśród społeczeństwa. W biegu dnia codziennego mało kto zastanawia się nad skutkami niepodejmowania działań w kierunku ochrony środowiska.  

Zawsze znajdzie się sposób na obejście prawa
Problemy widać na każdym etapie zbierania, segregacji i przetwarzania śmieci. Oczywiście oficjalnie istnieje rządowy program budowy licznych instalacji do segregacji i utylizacji odpadów. Cóż z tego, skoro działający na tym rynku przedsiębiorcy nie wierzą, że po wejściu na rynek i zainwestowaniu sporych pieniędzy w finale będą odnotowywać zyski. Na chwile obecną najbardziej dochodowe jest wywożenie nieposegregowanych śmieci na wysypiska. Brak konsekwencji i ciągłości w realizacji planów rządowych to źródło problemu.
Przez ostatnie lata przepisy regulujące gospodarkę zmieniały się wielokrotnie. Podniesiono koszty za wywóz odpadów na wysypiska ponad 100%. Łudzono się, że zwiększenie opłat wpłynie na zmianę zachowań obywateli. Stało się jednak zupełnie odwrotnie. Nie dość że ilość nieposegregowanych śmieci w zasadzie nie zmalał to pojawiła się za to kolejna okazja do nadużyć. Znaczna część domowych odpadów najzwyczajniej zaczęła trafiać do lasów tudzież dzikich zaułków.  

Nie możemy sobie pozwolić na akceptowanie takiego stanu rzeczy. W przyszłym roku unijni inspektorzy ochrony środowiska na poważnie zaczną egzekwować od nas prawo. Należy podjąć radykalne kroki i one muszą być skuteczne.    

Za beznadziejny wręcz stan gospodarki odpadami w Polsce eksperci winią obowiązujące przepisy.
Należy stworzyć taki system finansowo - prawny, który ukierunkowany byłby na tworzenie i rozwój nowoczesnej gospodarki odpadami komunalnymi. Bariery biurokratyczne oraz brak mechanizmów prawnych stymulujących tą dziedzinę gospodarki z pewnością nie pomaga w walce z górą śmieci. Ponadto, bezpośrednio odpowiedzialne za gospodarkę odpadami samorządy, były dotychczas w małym stopniu zainteresowane inwestycjami w metody faktycznego unieszkodliwiania odpadów. Wynika to przede wszystkim z braku świadomości korzyści zastosowania nowoczesnych technik.

Brak świadomości dotyka nie tylko samorządy, ale każdego z nas. W Polsce odpady wciąż traktowane są jako zbędny czynnik, którego trzeba się jak najszybciej pozbyć.
Mało kto zdaję sobie sprawę z istnienia nowoczesnych metod, które po pierwsze pozwalają pozbyć się negatywnego wpływu odpadów na środowisko, a po drugie pozwalają czerpać z nich zyski. 

Zarobić na śmieciach – naprawdę możliwe.

Odpady zawierają znaczną ilość energii, którą można odzyskać w postaci energii i jej nośników czyli paliw stałych, płynnych czy gazu. Taką energię można przerabiać i wykorzystywać do ogrzewania mieszkań czy energię elektryczną. Nowe technologie w stosunku do składowania odpadów są ekonomiczniejsze co przekłada się na obniżenie kosztów wywozu śmieci, które regularnie ponosimy. 

W Polsce produkowanych jest ok. 10 mln. t niesegregowanych odpadów komunalnych, przy czym w grupie odpadów zmieszanych dominuje frakcja biodegradowalna (ponad pięćdziesiąt procent). Ponadto znacząca ilość odpadów zielonych z ogrodów i parków, a także odpady z targowisk również deponowane są na składowiskach. Biodegradacja, a więc rozkład tych odpadów odbywa się na składowiskach, a jednym z produktów tego rozkładu jest metan – gaz o właściwościach palnych, który można wykorzystać do produkcji energii.
Bezproduktywne uwalnianie biometanu do atmosfery na składowiskach odpadów to nie tylko strata energii, ale też negatywny wpływ na środowisko, ponadto stwarza określone zagrożenia: wybuchowe, samozapłonu składowisk, zanieczyszczenia wód gruntowych, emisji odorów. Jednak pozyskanie biometanu z odpadów obarczone jest wieloma ograniczeniami organizacyjnymi i technologicznymi.

Prawo prawem, brak alternatyw, pomysłów czy kompletny brak odpowiedzialności to drugie, ale co z mieszkańcami, którzy chętnie podejmują wyzwania segregując wszelkie możliwe odpady, a w zamian dostają naoczny dowód na to że nie warto.

Cierpliwe segregujemy wszystkie śmieci i znosimy do odpowiednich kontenerów. Jedni segregują z przyczyn ekonomicznych – oszczędności, inni uważają że ekologicznie znaczy modnie. Zatrważający staje się moment w którym podjeżdża śmieciarka i ładuje wszystko do jednej śmieciarki poczym odjeżdża jak gdyby nigdy nic.

Motywuje zdeterminowanych czy zniechęca? – odpowiedź banalna.

Reasumując znowu źle, znowu niedobrze, i znowu na szarym końcu. Tylko jak długo jeszcze?


Autor: Katarzyna Siwiec



Najnowsze artykuły w tej kategorii

Według Instytutu na rzecz Ekorozwoju ekorozwój to strategia osiągania godnego życia w ramach tego, co jest fizycznie i biologicznie możliwe. Podstawą...
Naukowcy z Kanady wyjaśnili mechanizm odpowiedzialny za opadanie igieł z choinki. Dzięki temu będzie można dwukrotnie przedłużyć jej trwałość –...
Boże Narodzenie zbliża się wielkimi krokami, ale dopóki jeszcze nie pochłonęło nas szykowanie wigilijnych potraw, pomyślmy o dekoracjach, dzięki...