Ekologia | Samorząd | Administracja | Prawo | Finanse
Wielkość czcionki: a A

01.02.2016Jak oszczędzają prąd na świecie?

Zasilanie dyskoteki energią tańczących par? Budowanie paneli słonecznych na pustyni? Dofinansowanie szkół zmniejszających zużycie prądu? A może stawianie samowystarczalnych energetycznie obiektów? Czyli, jakie są na świecie sposoby na racjonalne korzystanie z energii elektrycznej?

Z roku na rok Polacy są coraz bardziej świadomi korzyści płynących z oszczędzania prądu. Tak wynika z raportów przygotowywanych przez firmy z branży energetycznej oraz ze statystyk niezależnych instytutów badawczych. Dla blisko połowy mieszkańców kraju korzyści te związane są przede wszystkim z obniżeniem rachunków za energię. Zdecydowanie mniejszy odsetek ludzi w zmniejszeniu zużycia prądu dostrzega faktor środowiskowy. O ile jednak w Polsce wiedza na temat racjonalnego korzystania z energii dopiero się popularyzuje, o tyle na świecie z rozwiązań energooszczędnych korzystają całe kraje i oddzielne regiony. Przy czym, niektóre rozwiązania są bardzo ciekawe i warte naśladowania.

Oszczędzanie prądu i pieniędzy

Ciekawy sposób na połączenie idei racjonalnego korzystania z prądu z obniżeniem rachunku za elektryczność stosuje się w ponad stu gminach w kilkunastu krajach europejskich objętych programem 50/50. Po raz pierwszy program wdrożono w latach 90. w Niemczech. Od początku chodzi w nim o to, by zaangażować szkoły oraz inne budynki publiczne w działania zmierzające do oszczędzania energii. Obiekty muszą zastosować pewne zasady, którą pozwolą obniżyć zużycie prądu. Zachętą do podjęcia takich działań jest gratyfikacja finansowa: połowa zaoszczędzonej dzięki zmniejszeniu zużycia prądu kwoty zostaje w szkole (albo innym budynku publicznym, w którym wdrożony jest odpowiedni system racjonalnego korzystania z energii) i zasila jej budżet, a druga połowa pokrywa wydatki lokalnych władz, które zazwyczaj uiszczają rachunki za elektryczność. W rezultacie korzyść odnoszą wszyscy: dzieci uczą się zarządzania energią, gminy ponoszą mniejsze opłaty za prąd, a społeczność dba o środowisko.

Wytańcz ze mną prąd

Wyłączanie prądu kojarzy się często z purytańskim stylem życia. Tymczasem, o tym, że oszczędzanie energii wcale nie musi prowadzić do rezygnacji z dobrodziejstw cywilizacji przekonuje jeden z holenderskich klubów nocnych.  Zrównoważony Klub Taneczny, bo taką nazwę nosi to miejsce, stawia sobie za cel promowanie zrównoważonego trybu życia, w którym człowiek bierze odpowiedzialność za swój wpływ na środowisko. Klub został więc skonstruowany w taki sposób, by ruszające się na parkiecie osoby wytwarzały prąd zasilający dyskotekę. Aby zobrazować klientom, że ich taniec faktycznie ma wpływ na pracę lokalu, gaszone są światła i wyłączana jest muzyka, gdy ruch na parkiecie zamiera. Z kolei, gdy tańczący „wyprodukują” nadwyżkę energii, w klubie włączają się efekty specjalne: uruchamia się dodatkowe nagłośnienie i światła dyskotekowe. Co ciekawe, budowa lokalu została częściowo sfinansowana przez holenderski rząd, który wyliczył, że dzięki temu kraj ograniczy emisję dwutlenku węgla. Śladem Holandii poszły inne kraje na świecie – podobną dyskotekę otwarto również w Brazylii.

Prąd na pustyni

Jeszcze niedawno statystyki mówiły, że ponad 70 procent mieszkańców Afryki subsaharyjskiej nie ma dostępu do elektryczności, a w wypadku terenów wiejskich liczba ta sięgała 95 procent. Pewna fundacja postanowiła więc to zmienić, sięgając po coś, czego na pustyni jest pod dostatkiem – słońce. Pracownicy fundacji wynajęli lokalne firmy do montowania paneli słonecznych, wyszkolili fachowców odpowiedzialnych za montaż systemu i przeprowadzili działanie edukacyjne wśród lokalnej społeczności, zachęcając ją do korzystania z energii naturalnej. W rezultacie, po zaledwie kilku latach od zamontowania baterii słonecznych na pustyni ponad 300 tysięcy osób w dziewięciu krajach subsaharyjskich otrzymało dostęp do prądu uzyskiwanego w całości z energii słońca.

Lotnisko zasilane słońcem

Inny kraj, który się borykał z problemami z prądem, również postawił na energię słoneczną. Port lotniczy Coczin w południowo-wschodniej części Indii postanowił być samowystarczalny. W związku z czym na swoim terenie zamontował ponad 46 tysięcy ogniw słonecznych produkujących 12MW energii. Inżynierowie obliczyli, że w ciągu następnego ćwierćwiecza instalacja pozwoli na zaoszczędzenie zużycia prądu w skali kraju oraz zmniejszenie emisji dwutlenku węgla do atmosfery. Co ciekawe, energia w porcie lotniczym jest produkowana nie tylko na potrzeby obiektu – nadwyżki jej są przekazywane do lokalnej sieci energetycznej.

Artykuł powstał we współpracy z firmą RWE, która aktywnie wspiera inicjatywy zwiększające świadomość odbiorców energii odnośnie możliwości jej oszczędzania oraz jest lokalnym liderem w pozyskiwaniu energii elektrycznej z odnawialnych źródeł energii. Zapraszamy do zapoznania się poradami oraz ofertą firmy.





Najnowsze artykuły w tej kategorii

Euroliść to znak europejskiego rolnictwa ekologicznego. Są nim oznaczane produkty pochodzące z certyfikowanych gospodarstw stosujących naturalne zasady...
Słysząc przymiotnik chemiczny, większość osób nie ma pozytywnych skojarzeń. Zazwyczaj nasuwa się wizja zdegradowanego środowiska, chorób i...
Metale rodzaju aluminium czy stali są powszechnie wykorzystywane przez zakłady przemysłowe do produkcji wielu konstrukcji, budowli, maszyn, etc. Dzieje...