
Eko-samorzadowiec.pl: Jak długo jest Pan związany z pracą w szkolnictwie?
Pańskie wieloletnie doświadczenie na pewno pozwala Panu dokonać obiektywnej oceny systemu oświaty w Polsce. Jakie kwestie uważa Pan za najbardziej wymagające poprawy? Czy istnieje jest coś, co przychodzi Panu od razu do głowy, gdy pojawia się temat reformy szkolnictwa?
AK: Jest kilka aspektów na które zwracają uwagę doświadczeni nauczyciele i dyrektorzy, np.
1. MEN przekazuje coraz więcej obowiązków samorządom. Niestety nie idą za tym finanse. Powoduje to, że gminy starają się jak najmniej „dopłacać” do edukacji. Ma to skutek uboczny i szkodliwy w postaci:
a) bardziej licznych klas,
b) ograniczaniu podziału na grupy z zajęć,
c) ograniczaniu zatrudnienia w sferach opiekuńczo – wychowawczych działalności szkoły ( biblioteka, świetlica, pedagog, psycholog, stołówki szkolne)
Elementem nad którym warto się zastanowić jest określanie wysokości subwencji dla samorządów. Dzisiaj różnica pomiędzy miastem a wsią nie powoduje aż takich dysproporcji jak dawniej. Tak duże różnicowanie subwencji na ucznia powoduje, że miasta mające zdecydowanie więcej obowiązków niż małe gminy i przegrywają z nimi w zakresie edukacji
(szczególnie w miejscowościach znajdujących się w okolicy większych miast). Dzisiaj ludzie chętnie zamieszkują w takich gminach, pracując i ucząc się w mieście. Koszty wówczas wraz z dopłatą do ucznia spadają na samorząd miejski. Patrząc na takie dysproporcje można wymieniać wiele sfer funkcjonowania szkoły, które są łatwiejsze do zrealizowania w małych gminach ( np. sprawy wychowawcze, liczebność w klasach, inwestycji itp.).
2. Oczywiście sama wysokość subwencji nie jest sprawą, która rozwiąże wszystkie bolączki oświaty. Tworzone prawo oświatowe jest niespójne, niekiedy tymczasowe a nawet sprawiające wrażenie oderwania od rzeczywistości. Posługuje się ogólnikami, które powodują wiele problemów na linii dyrektor szkoły – organ prowadzący lub nadzorujący. Np. dużo mówi się o sporcie dzieci i młodzieży, o celach jakie powinien sport realizować
w życiu młodego człowieka. Życie jednak pokazuje, że niekiedy realizując taką czy inną inwestycję przesłania się problem szerszy, związany z funkcjonowaniem sportu szkolnego. Kilkakrotnie zwracałem uwagę na ten problem kierując wnioski do MEN, MS czy też związków sportowych. Pozwolę je sobie poniżej przedstawić:
a) Pierwszy podstawowy wniosek, to zmiana wysokości odpisu w subwencji na szkoły sportowe. Obecna wysokość zwiększająca ją o 20% nie pozwala na pełne pokrycie podstawowych kosztów funkcjonowania klasy sportowej (płace trenera, wyżywienie). Wskazane byłoby zwiększenie tej kwoty do około 35 – 40%...