Ile ziemi uprawiają polscy rolnicy, jak duże jest pogłowie zwierząt
hodowlanych, jak wygląda techniczne wyposażenie gospodarstw? Na te i inne pytania da odpowiedź Powszechny Spis Rolny, który rozpoczyna się
dzisiaj i potrwa do 31 października. Chodzi jednak nie tylko o opracowanie danych statystycznych, ale też o zaprojektowanie na ich
podstawie skutecznych programów wspierania rolnictwa.Spis ma
pokazać zmiany, jakie zaszły w naszym
rolnictwie od 2002 roku, gdy
przeprowadzano ostatnie tak obszerne badanie. Od tamtej pory w gospodarce rolnej doszło rzeczywiście do poważnych zmian, a najważniejsze były spowodowane wejściem Polski do Unii Europejskiej. I dzięki spisowi te zjawiska będzie można dokładnie prześledzić.
Co
istotne, badanie obejmie całe
rolnictwo, a nie tylko gospodarstwa
otrzymujące dopłaty bezpośrednie. Tych jest ponad 1,4 mln, a tymczasem
pełnym badaniem będzie objętych około 1,7 mln gospodarstw rolnych o powierzchni
użytków rolnych wynoszącej co najmniej 1 ha i prowadzących
działalność rolniczą, oraz 10 tys. gospodarstw rolnych o powierzchni
użytków rolnych poniżej 1 ha prowadzących uprawę roślin lub chów
zwierząt. Z kolei badanie reprezentacyjne dotyczy 150 tys. pozostałych
gospodarstw, także tych, które już nie prowadzą
działalności rolniczej
(przy poprzednich spisach rachmistrzowie odwiedzali po blisko 3 mln
gospodarstw objętych badaniem). Ponadto odbędzie się także badanie metod
produkcji rolnej w 200 tys. losowo wybranych gospodarstw.
Jakie dane
będą zbierane podczas spisu?
Główny Urząd Statystyczny interesuje m.in.
ogólna charakterystyka
gospodarstwa rolnego (jak choćby informacje o użytkowniku gospodarstwa, opisanie struktury własnościowej użytków
rolnych, prowadzenie pozarolniczej działalności w gospodarstwie),
użytkowanie gruntów i powierzchnia zasiewów, metody produkcji rolniczej
(sposoby uprawy gleby, zabiegi przeciwerozyjne, technologia hodowli
zwierząt), wielkość pogłowia bydła, trzody chlewnej, owiec, koni i innych zwierząt hodowlanych, wyposażenie techniczne gospodarstw
(ciągniki, maszyny rolnicze, narzędzia, urządzenia) czy zużycie nawozów.
Ponadto
rolnicy będą przekazywać informacje dotyczące liczby osób pracujących w gospodarstwie rolnym i struktury dochodów rodzin rolniczych. Jak
również o tym, w jakim stopniu korzystają z krajowych i unijnych
programów wsparcia dla
rolnictwa.
W tym roku metody prowadzenia spisu
będą się sporo różniły od tych stosowanych np. osiem lat temu.
Wtedy
rachmistrze odwiedzali każde z gospodarstw, teraz możliwy będzie wywiad
telefoniczny, a rolnicy będą mogli także samodzielnie wypełnić formularz
spisowy. Sporą część informacji GUS uzyska także na podstawie danych
administracyjnych, np. tych, które zebrały urzędy gminne,
Agencja
Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa czy A
gencja Rynku Rolnego.
Istotne będą także informacje, które posiadają na temat rolników
dostawcy energii elektrycznej, wody, zakłady kanalizacyjne czy
operatorzy telekomunikacyjni.
GUS zapewnia, że wszystkie informacje,
które będą zbierane od
rolników, podlegają ścisłej ochronie
statystycznej. Żadna ankieta nie trafi w niepowołane ręce, ponadto
informacje podane przez rolników posłużą tylko do opracowania danych
zbiorczych, które będą potem publikowane, a dane jednostkowe zostaną
zniszczone.
Rolnicy powinni też pamiętać, że mają ustawowy obowiązek
udzielenia pełnych informacji na temat stanu swojego gospodarstwa,
żądanych w ankiecie spisowej.
Powszechny Spis Rolny pokaże nam
rzeczywisty obraz polskiej wsi, który na pewno będzie się różnił od tego
zarejestrowanego w 2002 roku.
Wtedy ogólna powierzchnia gruntów
użytkowanych przez
gospodarstwa rolne wynosiła prawie 19,5 mln hektarów,
z czego 16,9 mln stanowiły użytki rolne. Liczba gospodarstw
przekraczała zaś 2,9 mln, w tym gospodarstw o powierzchni użytków
rolnych powyżej 1 hektara było nieco ponad 2 miliony. Można oczekiwać,
że akurat liczba gospodarstw spadnie, choćby z tej racji, że co roku
rośnie powierzchnia średniego gospodarstwa. Już tamten spis pokazał
stopniowy wzrost udziału gospodarstw o powierzchni użytków rolnych ponad
20 hektarów. Jeśli zaś chodzi o strukturę demograficzną, to tak jak w całym społeczeństwie możemy oczekiwać spadku liczby ludności w wieku
przedprodukcyjnym (dzieci i młodzież przed 18. rokiem życia). Można też
się spodziewać, że poprawią się dane dotyczące wykształcenia
rolników i członków ich rodzin czy też poziomu dochodów osób pracujących na roli,
jak też wskaźniki określające poziom rozwoju infrastruktury technicznej
na wsi.
Źródło: Nasz Dziennik