
Minister finansów Jacek Rostowski ograniczył możliwość zaciągania zobowiązań przez miasta, zmieniając sposób liczenia ich długu. Prezydent Krakowa Jacek Majchrowski przygotował skargę do Trybunału Konstytucyjnego w sprawie nowych przepisów.Zgodnie z nowymi zasadami jako dług w danym roku będzie się teraz uwzględniać także inwestycje, których spłata jest rozłożona na lata. Samorządy nie będą mogły się zadłużać.Minister finansów chce w ten sposób zmniejszyć dług publiczny. Reprezentanci gmin twierdzą jednak, że samorządy odpowiadają tylko za niecałe 6 procent tego długu. Pozostałe 94 procent należy natomiast do budżetu państwa. Poza tym to samorządy na inwestycje przeznaczają ponad 23 proc. swoich środków, a rząd – tylko 5 proc.
- Samorządy w 2009 roku wydały na inwestycje publiczne w całym kraju ok. 40 mld zł, a rząd jedynie 15 mld zł – informują władze Krakowa.
– Rozporządzenie ogranicza samodzielność samorządów gwarantowaną przez konstytucję.Minister nie może zastępować przyjmującego ustawy parlamentu i ingerować w finanse samorządów – nie ma wątpliwości Andrzej Oklejak, pełnomocnik prezydenta Krakowa ds. prawnych.
Samorządy mają teraz duży problem z zawartymi do tej pory umowami, gdyż rozporządzenie działa także wstecz.Nie było też odpowiedniego vacatio legis przy jego wprowadzaniu, ustawa obowiązuje więc już od 1 stycznia.
To o tych zarzutach jest mowa w skardze do Trybunału. Jednak, by prezydent Krakowa mógł ją tam skierować, muszą poprzeć ją miejscy radni. A w radzie Krakowa przewagę ma PO, której członkowie niechętnie występują przeciwko własnemu rządowi.
Inicjatywę Krakowa popierają też inne miasta m.in. Wrocław, Szczecin i Poznań. Jeżeli stolicy Małopolski nie uda się złożyć wniosku do Trybunału, zrobi to inne miasto- deklarują zgodnie.
- Zarzuty naruszenia konstytucji przez rozporządzenie ministra nie mają podstaw. Nie chodzi o blokowanie inwestycji samorządów – tłumaczy się Ministerstwo Finansów.
Czy samorządowcy zasypią Trybunał skargami? Według krakowskich urzędników ich ilość mogłaby być kluczowa. Na razie samorządowcy mają już na koncie sukcesy w innej batalii o swe finanse. Prócz ograniczania długu samorządów rząd chciał także wprowadzić drastyczny limit deficytu ich budżetu tzw. regułę wydatkową.