PSL proponuje by powiązać deficyt samorządów z PKB, a regułą
wydatkową obarczyć jedynie województwa. Tymczasem Jarosław Kaczyński,
prezes PiS ostrzega, że finanse JST są zagrożone. Podczas dwóch
konferencji, jakie odbyły się w Sejmie, obie partie mówiły podobnie.
Głównym tematem spotkań na Wiejskiej były samorządy i ich możliwości
zadłużania się. - Jeśli bieg wydarzeń nie zostanie
odwrócony możliwe, że nie będzie już można dłużej mówić o samorządach
jako o jednym z największych sukcesów Polski po 1989 r. – ostrzegał
podczas konferencji "Samorząd terytorialny w Polsce - problemy i zagrożenia" Jarosław Kaczyński, prezes PiS .
Kaczyński
podkreślał, że kształt polskiego życia publicznego sprawia, że znaczna
część władzy jest w ręku samorządów. Wyjaśniał, że spośród wielu
zagrożeń jakie napotykają JST, najbardziej istotne wiążą się z finansowym wymiarem ich funkcjonowania.
Dodał, że środków
finansowych jest za mało, a zjawisko jest na tyle silne, że w części
samorządów można mówić o bezpośrednim zagrożeniu brakiem płynności.
-
Już teraz niektóre samorządy nie są w stanie zapłacić swoim
pracownikom, nie są w stanie zapłacić pensji nauczycielom – powiedział.
Według
prezesa PiS decyzje, podejmowane przez władzę, obciążają samorządy,
poprzez niewystarczające uwzględnienie ich w budżecie państwa.
Tłumaczył, że według obliczeń władz lokalnych koszt podniesienia składki
rentowej, już po uwzględnieniu dodatkowej subwencji przeznaczonej na
ten cel, przyniesie JST 1 mld zł dodatkowego deficytu.
- W tej
chwili w projekcie budżetu deficyt samorządów jest zaplanowany na 5 mld
zł. Jeśli posumować samorządowe projekty budżetów to wynosi on 12 mld zł
– wyliczał Kaczyński.- To jest ta różnica między sytuacją, w której
funkcjonować można, a tą w której funkcjonować już się nie da –
tłumaczył.
Kaczyński przypomniał, że Polska jest w trakcie wielu
przedsięwzięć inwestycyjnych związanych ze środkami europejskimi.
Przestrzegał przed wykluczeniem samorządów z ubiegania się o pieniądze z Unii ze względu na brak możliwości pokrycia wkładu własnego.
-
Apeluję do partii rządzącej, żeby te problemy zauważyła. To jest kwestia
dobrego funkcjonowania naszego państwa – powiedział na zakończenie
swojego wystąpienia prezes PiS.
W tym samym czasie konferencję
prasową zorganizowali przedstawiciele PSL – u, którzy przedstawili swoje
propozycje zmian do projektu nowelizacji ustawy o finansach
publicznych.
- Zaproponowana reguła wydatkowa ograniczająca
deficyt samorządów może spowodować zahamowanie inwestycji – ostrzegał
podczas konferencji Piotr Zgorzelski, przewodniczący Sejmowej Komisji
Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej.
Jako przykład
podał, że blisko 1, 2 tys. gmin musi dokonać redukcji deficytu o 5,74
mld zł, w tym 740 gmin wiejskich o 1,3 mld zł.
- Proponujemy
sprawiedliwsze rozwiązanie polegające na powiązaniu wysokości deficytu z produktem krajowym brutto. Kiedy wzrasta PKB możliwości deficytu gmin,
powiatów, województw również wzrastają – powiedział Zgorzelski.
Projekt
PSL zakłada, że zaproponowany przez MF mechanizm dotyczyłby tylko
województw. W kompetencjach marszałka byłoby natomiast określanie
dopuszczalnych poziomów deficytu gmin i powiatów, przy uwzględnieniu ich
specyfiki oraz potrzeb inwestycyjnych.
- W strukturze długu
publicznego na JST przypada 8,6 proc., budżet centralny zagospodarowuje
go w ponad 90 proc. – przypomniał Zgorzelski. Jak podkreślił to nie
samorządy powinny być źródłem ograniczeń.
- Tworzenie płaszczyzny
do debaty jest bezwzględnie korzystne – ocenił konferencje Jerzy
Zająkała, wójt gminy Łubianka, członek zarządu ZGW RP. - Z punktu
widzenia samorządowca każde otwarcie polityków szczebla decydenckiego na
debatę jest potrzebne – wyjaśnił Zająkała. Dodał, że chciałby wierzyć w trwałość i szczerość intencji polityków.
Według członka zarządu
ZGW takich debat powinno być jak najwięcej, gdyż jak powiedział, w ich
trakcie zawsze zrodzi się coś pozytywnego.
Źródło: PAP Samorząd